Tagi: mama

Matka zaginająca czasoprzestrzeń = prędkość światła

Cyrk na kółkach. Tak w jednym zdaniu mogę określić swoje codzienne poczynania, co do tej pory nosiły miano zwyczajnych, codziennych czynności. Stach w moje życie nie wprowadził pośpiechu, a prędkość światła. Sama zastanawiam się jak możliwe jest wykonywanie niektórych rzeczy, w tak krótkim czasie. Ale wierna matczynej maksymie pt. „Można? Można!!!”, pragnę tylko pogratulować sobie…




Tatusiowi wolno więcej.

Jak to jest, że tacie względnie wolno więcej… ? Generalnie od pewnego czasu obserwuję sytuację pod kątem reakcji społeczeństwa i moje doświadczenia wskazują, że ojców traktujemy „przez palce” i nie czepiamy się szczegółów. To nie tak, że matki mają gorzej, ale specyficzne podejście do roli tatusia w oczach społeczeństwa dość galancie wygina im ramy. I…




Oj się działo…

Dlaczego nie piszesz? Co się stało? Otóż stało się wielkie NIC, a przynajmniej nic bliżej zdefiniowanego. Na samym początku obraziłam się na literki, bo pod ostatnim postem ludzie w komentarzach zaczęli się kłócić, a tu nie o to miało chodzić. Jak mi przeszło, to pokonały mnie upały i dosłownie odebrały chęci na wszystko…Siły zostały tylko…




A to kto?

Stachu rośnie jak na drożdżach. Najbardziej przypominają o tym ubranka, które z mikro wymieniliśmy na mini. Innym znacznikiem pędzącego czasu, są cholerne skoki rozwojowe. Matkom zjawiska tłumaczyć nie trzeba, ale kilka słów wprowadzenia dla niewtajemniczonych napiszę. Otóż istnieje coś w rodzaju kalendarza, z zaznaczonymi tygodniami, kiedy dziecku odbija palma. Zazwyczaj jest bardziej marudne, rozdrażnione, robi…




Dziś Dzień Dziecka, dziś się nie myjemy…

Dziś dzień dziecka, dziś się nie myjemy. Hasło z dzieciństwa, którym każdy kiedyś rzucił. Dziś święto najmłodszych. A może nie tylko? Bo to zależy jak spojrzymy na to, co niesie ze sobą mały człowiek. Dziecko, to istota, która na początku swojego życia jest trochę szkodnikiem, bo sieje więcej sputoszenia, niż fizycznego ładu. Za to duchowo,…




Ograniczenie prędkości

Syn pierworodny – czyli jazda bez trzymanki. Bo jak inaczej nazwać stan Twojej najwyższej odpowiedzialności, od której zależy zdrowie i życie dziecka? W dodatku zdajesz sobie sprawę, że na początku znasz się na tym jak świnia na gwizdach. Robisz wszystko, aby chronić niemowlaka i respektujesz zwyczajowe i prawne nakazy dotyczące niemowlaka. Jednymi z oczywistych są…




Atak klonów

Każdy bobas ulega procesowi analizy. Tak też jest w przypadku Stasia. Najpierw, osoba z którą ma do czynienia, zwyczajowo ustala, że według planu produkcyjnego ma on dwie ręce i nogi, głowę na miejscu, a w pieluszce faktycznie siusiaka. Później działanie przybiera charakter porównawczy i opiera się na wymienianiu podobieństw do rodziców. Każda matka przechodzi to…




4590057-list-milosny-900-602

List do Syna

Kochany Stasiu. Dziś mój pierwszy Dzień Matki, który mogę obchodzić z perspektywy rodzicielki. Jesteś na świecie od 4 miesięcy, a dałeś mi tak wiele radości, że nie sposób tego opisać. Nauczyłam się więcej, niż przez ostatnie 32 lata mojego życia. Jesteś moim budzikiem i mimo że czasami wyrywasz mnie w środku nocy z głębokiego snu,…