Tagi: noworodek

Męska solidarność – czyli ile faceta drzemie w niemowlaku…

Niedawno dorobiłam się dziecia rozmiar xs, model męski. Stanisław (bo takie mu imię dano) jeszcze nie skończył 3-go miesiąca, a już ku uciesze tatusia ocieka testosteronem. Na sali cięcia cesarskiego panie położne powitały go na świecie hasłem „ale ma klejnoty”- zatem potwierdziło się : SYN! Szczęście mnie przepełniało, bo płeć zgodnie z zamówieniem Stwórcy, a…




Loading complete, czyli niesprawiedliwość losu – ojcowie mają lepiej?

No i bach! Loading complete – Młody się wykluł. Początek ascezy mamusi ;). Jak to kurka wodna jest, że z naszego dorosłego tandemu jedno ma lepiej? Nadal twierdzę, że macierzyństwo to to, co najlepsze w życiu, ALE…jasny szlag mnie trafia na pewną niesprawiedliwość losu. Zatem po kolei: Zacznijmy od hormonów, które w ciąży robiły ze…




St(r)ach pierworódki: „Taki mamy klimat”- czyli ciekawe czy każda matka na początku po 10 razy liczy palce swego potomka?

Stało się. Zmatkowałam się po 30-stce, rzecz by można wiek rozsądny i brdziej skłonny do przemyśleń niż histerii. Nic bardziej błędnego. Dziwne odkryć, że hormony  i odpowiedzialność, jaka rodzi się w sercu wraz z pojawieniem się w twoim życiu dziecka robi ci z mózgu kisiel… Stach pojawił się na świecie po 25h  naszej walki i słowach…




A miało Go nie być…, czyli pojawiam się i znikam! Krótka historia o zabijaniu marzeń i Aniele Stróżu.

Dziecko cudów…, tak mówią wszyscy. 16 maja 2014 roku po wykonaniu testu ciążowego okazało się, że są 2 kreski Szalałam z radości, w konspirze przed moim M. Informacja kreskowa miała być niespodzianką w dniu moich imienin, które nie potoczyły się tak jakbym sobie tego życzyła… 18 maja pełna zapału wysprzątałam chałupę, ugotowałam obiad i zapakowałam…