Tagi: ojciec

Człowiek „Usterka”, czyli jak wyprowadzić ojca z równowagi.

Dzieć to niekończąca się opowieść. Każdy z nas posiada w repertuarze różne historie ze swojego życia. Takie które mrożą krew w żyłach i te zabawne. Wszystkie opowiadane z pokolenia na pokolenie cieszą ucho słuchacza. Najbardziej zapadają w pamięć te najbardziej irracjonalne. Tu z cyklu jedzenie, czyli np. konsumowanie proszku do prania, mydła czy pasty do…




Tatusiowi wolno więcej.

Jak to jest, że tacie względnie wolno więcej… ? Generalnie od pewnego czasu obserwuję sytuację pod kątem reakcji społeczeństwa i moje doświadczenia wskazują, że ojców traktujemy „przez palce” i nie czepiamy się szczegółów. To nie tak, że matki mają gorzej, ale specyficzne podejście do roli tatusia w oczach społeczeństwa dość galancie wygina im ramy. I…




Super Tata :)

Tata- synonim bezpieczeństwa. Stwórca, człek wielozadaniowy i najlepszy przyjaciel. Ojcem się jest, a nie się bywa. Tylko on potrafi założyć dziecku rajstopki dwoma szwami do przodu i jest dumny z efektu. Jest pierwszym bohaterem syna i autorytetem dla córki. Wygląda na to, że Stach będzie śliczny po tacie i wredny po mamusi. Jak każde dziecko…




Magia pocałunku.

Pocałunek. Rzecz bardzo bijąca ciepłem po sercu. Bo przecież nie całuje Cię nikt, komu jesteś obojętny, a czasy Judasza dawno poszły w zapomnienie. Cmok serdeczny w policzek na powitanie, czy całus od ukochanego, oba są objawem mniejszej, bądź większej bliskości. Na taką relację pozwalamy bliskim osobom i w naszej kulturze jest to zupełnie normalne. Jedyne…




Tata rządzi, czyli matka nie jest niezastąpiona.

Majówka – słowo niosące doskonałe skojarzenia i jeszcze lepsze wspomnienia. OOeezzuuu, jak sobie przypomnę co się na przełomie lat działo, to mi mózg więdnie. Gdyby starać się między 1-3 maja, zliczyć litry wypitego piwa i kilogramy smażonego mięcha na grillu, każdy matematyk załamałby ręce. Do tego roku weekend majowy zarówno mnie jak i M. kojarzył…




Ninja, czyli traktat o bajkach.

Ninja- słowo klucz w naszym domu. Często nadużywane przez rodziców i okraszone debilnymi wygibasami na kształt karate. Nasz Stach, wielokrotnie był światkiem walki dobrego ze złym (matki z ojcem), którzy wili się po mieszkaniu z okrzykami „AAAAAjjjjaaaa!” i pozach przyczajonego tygrysa. No cóż taki mamy klimat. Nasz syn „zdrowych” rodziców nie ma i ku jego…




A GU GU, czyli jak dorosły człowiek w obliczu dziecka świadomie robi z siebie idiotę.

Zastanawialiście się kiedyś, co tak naprawdę dociera do takiego małego dziecka jak np.Stach? Jakiś czas temu w mojej głowie urodziło się takie pytanie. I chociaż nie miało to większego wpływu na moje zachowanie w obecności syna, to dało do myślenia. Leży sobie taki mały, niemal łysy gościu, co to bez ciebie nawet pupy nie podetrze…




Męska solidarność – czyli ile faceta drzemie w niemowlaku…

Niedawno dorobiłam się dziecia rozmiar xs, model męski. Stanisław (bo takie mu imię dano) jeszcze nie skończył 3-go miesiąca, a już ku uciesze tatusia ocieka testosteronem. Na sali cięcia cesarskiego panie położne powitały go na świecie hasłem „ale ma klejnoty”- zatem potwierdziło się : SYN! Szczęście mnie przepełniało, bo płeć zgodnie z zamówieniem Stwórcy, a…