Tagi: śmiech

Z grzecznych dzieci wyrastają nudni dorośli. Nie żyjemy na Biegunie Północnym. I tak się składa, że świat nie jest sterylny.

Jak to jest, że wszyscy dookoła wiedzą najlepiej co jest ważne i dobre dla mojego dziecka? Rzesza ludzi wtrynia się w moje decyzje, nie proponując, ale krytykując i to w niewybredny sposób. Przecież każda mama chce dla swojego dziecka jak najlepiej. Owszem nie jestem ślepo zafiksowana i korzystam z rad, ale nie z nakazów. No…




Kosmaty Człowiek

Stach to mały człowieczek o sprecyzowanych poglądach,  który właśnie nauczył się co poniektóre wyrażać. Oczywiście czyni to nadal na swój niemowlęcy sposób, używając krzyku, śmiechu, płaczu i szerokiej gamy min. Dorosły jest w stanie w dość szybkim czasie zorientować się, czy naszemu synowi zaistniała sytuacja jest na rękę, czy raczej zastany stan rzeczy przestał mu…




Magia pocałunku.

Pocałunek. Rzecz bardzo bijąca ciepłem po sercu. Bo przecież nie całuje Cię nikt, komu jesteś obojętny, a czasy Judasza dawno poszły w zapomnienie. Cmok serdeczny w policzek na powitanie, czy całus od ukochanego, oba są objawem mniejszej, bądź większej bliskości. Na taką relację pozwalamy bliskim osobom i w naszej kulturze jest to zupełnie normalne. Jedyne…




Wejście na minę, czyli kilka słów o wyrazie twarzy.

Każda mama jest wpatrzona w swoje dziecko jak w obrazek. I mnie nie ominęło. Lampię się w Stacha godzinami, zachwycona  rezultatem produkcji mojej i M. Podczas tych seansów człowiek doszukuje się podobieństw rodzinnych. Jednocześnie wychwytuje ulotne momenty, w których wyraz twarzy własnego dziecia rozkłada na łopatki. Jako rodzicielka nauczyłam się, który wyraz buzi oznacza panikę,…




A GU GU, czyli jak dorosły człowiek w obliczu dziecka świadomie robi z siebie idiotę.

Zastanawialiście się kiedyś, co tak naprawdę dociera do takiego małego dziecka jak np.Stach? Jakiś czas temu w mojej głowie urodziło się takie pytanie. I chociaż nie miało to większego wpływu na moje zachowanie w obecności syna, to dało do myślenia. Leży sobie taki mały, niemal łysy gościu, co to bez ciebie nawet pupy nie podetrze…