Cyrk na kółkach. Tak w jednym zdaniu mogę określić swoje codzienne poczynania, co do tej pory nosiły miano zwyczajnych, codziennych czynności. Stach w moje życie nie wprowadził pośpiechu, a prędkość światła. Sama zastanawiam się jak możliwe jest wykonywanie niektórych rzeczy, w tak krótkim czasie. Ale wierna matczynej maksymie pt. „Można? Można!!!”, pragnę tylko pogratulować sobie…